Dzieci pod naszą opieką

Malalanirina Tatiana Randrianarijaona
Malalanirina urodziła się 30 czerwca 2000 r. w Miantro, na Madagaskarze. Jej mama i tata żyją, oprócz nich w domu mieszka jeszcze brat i siostra oraz dwójka innych dzieci, którymi opiekują się rodzice Malalaniriny.
Rodzina posiada dwuizbowy domu z kuchnią i utrzymuje się z uprawy własnej ziemi (ogród warzywny, pole ryżowe).
Aktualnie Malalanirina uczy się w X klasie szkoły parafialnej. Nasza pomoc zostanie przeznaczona na podręczniki i wyposażenie „szkolne”.

Adrianantenaina Jean Ismael Nasandratriniavo
Jean urodził się 8 sierpnia 2005 roku. Obecnie mieszka w Nord Caserne na Madagaskarze. Jego ojciec żyje, ale zostawił rodzinę. Mama zmarła w lutym 2006 roku. Jean mieszka razem z jedną z dwóch sióstr. Pomoc pozwoli mu na normalne życie aż do czasu pójścia do szkoły.

Tamina Elysa Randriamahasoa
Tamina urodziła się 30 sierpnia 1991 roku w Antananariwo na Madagaskarze. Jej rodzice żyją – pracują jako nauczyciele. Niestety, rodzina, w której skład wchodzi jeszcze 5 rodzeństwa, żyje na granicy ubóstwa. Wszyscy mieszkają w zniszczonym domu i próbują uprawiać 100 arów ziemi. Zarobki nie wystarczają na zapewnienie godnego utrzymania – bez pomocy z zewnątrz Tamina nie mogłaby kontynuować nauki (jest teraz w V klasie – jej ulubione przedmioty to francuski i matematyka).

Jean Claude Muhire
Urodzony w 1999 roku. Pochodzi z Ruandy, a dokladnie – z miejscowosci Ruhuha, w diecezki Kigali.
Z dokumentu przeslanych nam wynika, iz ma dwoch braci, z ktorych jeden mieszka razem z nim, a drugi – w zupelnie innym miejscu. Jego ojciec zmarl w 2000 roku, w przypadku matki zalaczone informacje sa niejasne (nie wiadomo czy zmarla, czy jeszcze zyje, czy mieszka razem z dzieckiem, czy nie). Faktem jest, ze rodzina gospodaruje na malej dzialeczce, na ktorej cos sobie uprawiaja. To cos nie wystarcza jednak na pokrycie podstawowych potrzeb zywieniowych.
O Jean Claudzie wiemy, ze jest aktywnym, zdrowym dzieckiem, ktore kocha mame, lubi sie uczyc i bawic z kolegami. Obecnie Jean Claude uczy sie w pierwszej klasie szkoly podstawowej. Na egzaminie uzyskal 110 punktow na 200 (na 50 uczniow uplasowal sie na 21. pozycji).
Potrzeby jego i jego rodziny sa podstawowe – oprocz zywieniowych sa to pomoce szkolne i lekarstwa. Wszyscy chca bardzo, aby Jean Claude mogl kontynuowac nauke.
Rosalie Mukandayisenga
Rosalie urodziła się w 1995 roku w Rwandzie. Tego samego roku z powodu choroby płuc zmarła jej matka, rok później odszedł ojciec.
Dziewczynka ma trzech braci i siostrę. Dwójka rodzeństwa mieszka z nią, reszta w rodzinach zastępczych. Opiekunem Rosalie jest urodzona w 1935 roku chorowita babcia – wdowa. Mieszkają w domku z ziemi, drewna i trzciny, nie mają żadnych dóbr materialnych, nawet ziemi pod uprawę.
Rosalie to spokojna, nieśmiała i posłuszna dziewczynka, która bardzo mocno przeżyła smierć rodziców. Trudy życia spowodowały jej opóźnienie w edukacji – aktualnie chodzi do 2. klasy szkoły podstawowej. Uczy się całkiem nieźle – na teście sprawdzającym uzyskała 149 punktów na 200 możliwych, co dało jej 12. miejsce w klasie na 48 osób.
Główne potrzeby Rosalie związane są z edukacją – materiały do szkoły, mundurek, opłata za stołówkę. Dziewczynka chce kontynuować naukę, dlatego te rzeczy są dla niej bardzo ważne.
Jacqueline Nyirantezirayayo
Jacqueline ma 12 lat i pochodzi z Ruhuha w Ruandzie. Jej rodzice zgineli w czasie ludobojstwa w 1994 roku. Ma brata i siostre, nie mieszkaja jednak razem.
Dziewczynka “opiekuje” sie 44-letnia sasiadka, biedna i chorowita wdowa bez wyksztalcenia, ktora nie ma nawet sily, by uprawiac swoj kawalek ziemi. W malym domku z dwoma pokojami mieszka jeszcze corka kobiety. Na wyposazeniu mieszkania znajduje sie jedno krzeslo, jeden stolek, dwa garnki, trzy talerze, cztery lyzki – niewiele.
Jacqueline jest dziewczynka zamyslona. Jej stan zdrowia jest dobry. Lubi uczyc sie, ale jest slaba w klasie (chodzi do 2 klasy szkoly podstawowej, na egzaminie uzyskala 117 na 200 punktow). Czasami jest smutna, czasami zadowolona. Kiedy jej mama adopcyjna jest chora, czuje sie nieszczesliwa i mysli, ze umrze. Potrzebuje jedynie dobrych warunkow do nauki – zjesc, wyspac sie i miec wystarczajaco duzo przyborow szkolnych.
Celin Sebit Julio
Celin Sebit Julio to 11-letnia dziewczynka z Sudanu. Ma ojca, który jednak się nią nie opiekuje. Mam zmarła 8 lat temu na malarię.
Celin mieszka razem z siostrą – Stelly – u babci, Lucia Taban. Babcia opiekuje się nimi, a także innymi dziećmi – w tym swoim własnym synem, który nie skończył jeszcze szkoły. W tym samym domu mieszkają jeszcze dwie inne rodziny, które mają po kilkoro małoletnich dzieci. Lucia jest pielęgniarką, ale jej zarobki są minimalne. Czasami kilka miesięcy nie otrzymuje wypłaty, bo pracuje w szpitalu państwowym. Bez pomocy sióstr zakonnych nie byłaby w stanie wysłać Celin do szkoły.
Lucia z dziewczynami zajmuje jeden skromny pokój w wynajmowanym mieszkaniu. Pokój jest skromnie umeblowany – dwa łóżka, stół i dwa krzesła. Siostry zakonne od trzech lat opłacają naukę Celin. W ramach pomocy dziewczynka otrzymywała również mundurek szkolny, buty i przybory szkolne.
Celin drugą klasę szkoły podstawowej skończyła z bardzo dobrymi wynikami. Bardzo pragnie zostać nauczycielką i chce pomagać dzieciom. Babcia Celin prosi o dalsze wsparcie w płaceniu za szkołę i innych wydatkach koniecznych przy kontynuacji nauki.
Moses James Wani
Moses James Wani urodził się 1. stycznia 1999 roku w Jubie. Obecie mieszka w Dar Naim-Mayo w Sudanie.
Ojciec Mosesa zmarł kilka lat temu po zachorowaniu na malarię i tyfus. Mama – Teresa Kiki żyje i opiekuje się dziećmi. Nie ma stałej pracy, od czasu do czasu znajduje jedynie jakąś dorywczą pracę w domach muzułmańskich. Zarobki nie pokrywają potrzeb rodziny.
Moses ma jeszcze trzy siostry. Wszyscy przebywają z matką i się uczą. Rodzina mieszka w wynajętym pokoju z werandą bez żadnych mebli – nie stać ich na nic. Żyją z dnia na dzień, nie mają nawet zapewnionego posiłku na następny dzień.
Moses jest uczniem w szkole Sióstr Salezjanek, od których otrzymuje potrzebną pomoc – wpisowe do szkoły, mundurek, książki, przybory szkolne, lekarstwa i inne potrzebne rzeczy.W zeszłym roku ukończył klasę “0″. Uczył się dobrze, był grzecznym i pogodnym chłopcem. W tym roku rozpoczął naukę w klasie pierwszej; bardzo zależy mu na możliwości kontynuowania nauki.
Ponieważ matka nie jest w stanie zapewnić dzieciom kontynuacji nauki, prosi więc o pomoc przy płaceniu za wpisowe do szkoły i pokryciu innych wydatków związanych z edukacją.
Foni Sabino Ladu
Urodzona 26 grudnia 1994 roku w Chartumie (Sudan), obecnie mieszka w Hilla Mayo koło Chartumu.
Ojciec Foni – Ladu Sabino zmarł podczas operacji żołądka w 2000 roku. Mama – Paulo Cecilia żyje i pracuje jako sprzątaczka w jednej ze szkół. Niestety, zarabia zbyt mało, by zapewnić dzieciom to, co najkonieczniejsze, nie starcza też na ich edukację.
Foni ma jeszcze czworo rodzeństwa – brata i trzy siostry. Wszystkie dzieci mają poniżej 18 lat, chodzą do szkoły i żyją z matką. Rodzina mieszka w 2-pokojowej chatce. Oprócz łóżek nie ma tam innych mebli. Przed domem znajduje się ogrodzone podwórko.
Foni poszła do szkoły rok później niż normalnie, ponieważ jej mama nie miała wystarczającej ilości pieniędzy, by pokryć koszty nauki wszystkich swoich dzieci. Obecnie Foni jest już w piątej klasie – i wiemy, że jest dobrą uczennicą. Naukę rozpoczęła dzięki pomocy sióstr z parafii, które pomogły opłacić wpisowe do szkoły i zabezpieczyły przybory szkolne.Ponieważ w Sudanie wpisowe do klas wyższych jest droższe niż do klas niższych, wiele dziewcząt nie kończy szkoły. Foni będzie potrzebować wsparcia finansowego by móc kontynuować naukę, by kupić podręczniki, przybory szkolne i nowy mundurek (bo ze starego już wyrosła).
Matka Foni bardzo chce, by córka skończyła szkołę i zdobyła pracę. Ma nadzieje, że w przyszłości będzie miała lepsze warunki życia niż ona sama
Angelo Dud
Angelo Dud urodził się 1. stycznia 1990 na południu Sudanu.
Jego ojciec – William Dud zginął w czasie wojny. Angelo wraz z matką oraz 4 rodzeństwa mieszkają obecnie w Chartumie.
Rodzina nie ma własnego domu. Mieszka w ulepionej z gliny jednoizbowej chatce bez drzwi. Całe życie rodziny toczy się w jednym pomieszczeniu – tam mieszkają, gotują, jedzą, bawią się i uczą, przyjmują gości. W domu nie ma ani wody, ani światła.
Matka Angelo jest bez pracy. Każdego dnia idzie do muzułmańskich rodzin, by sprzątaniem, praniem, prasowaniem zarobić jakieś pieniądze.
Z powodu wojny Angelo zaczął naukę stosunkowo późno. W tej chwili jest w 3 klasie szkoły podstawowej, uczy się dobrze. Od Sióstr Angelo otrzymał już mundurek szkolny, przybory; zapłacono także za niego wpisowe.
Angelo nadal potrzebuje pomocy w postaci pokrycia kosztów nauki – wpisowego, przyborów, a także odzieży lekarstw. Dzięki temu będzie mógł osiągnąć to, czego pranie – skończyć szkołę, zdobyć zawód i zapewnić sobie lepsze warunki życia.
Anaise Iradukunda
Anaise Tradukunda urodziła się w 2001 roku w Gikondo, tam też aktualnie mieszka.
Anaise jest jedynym dzieckiem Josephine Mukakabera. Nieletnia matka porzuciła Anaise zaraz po urodzeniu; teraz ni e ma stałego miejsca zamieszkania, przez co zmuszona jest do przemieszczania się z miejsca na miejsce.
Dziecko pod opiekę wzięła ciotka – Beatha Mukeshimana, która zajmuje się już swoją rodziną. Beatha ma już 34 lata, aktualnie uczy się w 4 klasie szkoły średniej. Rodzina nie ma ziemi uprawnej. Środki na opłaty szkolne i żywność zdobywa mąż Beathy, który zajmuje się drobnym handlem.
6-osobowa rodzina (oprócz Anaise Beatha ma 2 swoich dzieci, przygarnęła także jedną z sióstr Anaise) wynajmuje chatę o 4 izbach. W chacie znajdują się 2 łóżka, 4 rondle, 3 krzesła i 2 miski.
Anaise jest cały czas smutna i nie umie się bawić. Ciotka stara się dać dziecku opiekę matczyną, której wcześniej nie miało.
Anaise wkrótce pójdzie do szkoły. Przedtem potrzebuje środków na zakup żywności, ubrań, porycie opłat za opiekę medyczną.

Jean Roland Sambanirina
Jean Roland Sambanirina urodził się 25 listopada 2005 roku na Madagaskarze. Mieszka z ojcem i piątką rodzeństwa w małej chatce.
W listopadzie 2006 roku matka Jeana zapadła na ciężką depresję, opuściła męża i dzieci. Po jakimś czasie udało się załatwić szpitalne leczenie, które trwa do dzisiaj. Wiadomo, że mama Jeana nie będzie mogła pracować – jest bardzo słaba, nie może się przemęczać. Ze względu ma ciężki stan, lekarz nie zezwolił jeszcze na powrót do domu
Od zachorowania ojciec zerwał wszystkie kontakty z mamą Jeana. Dwie najstarsze siostry musiały przerwać naukę, aby zajmować się młodszym rodzeństwem.
Rodzina utrzymuje się z małego pola ryżowego i uprawy innych warzyw.
Brak mamy mocno odbija się na chłopcu. Ojciec nie zajmuje się nim, przez co Jean czuje się opuszczony. W listopadzie 2007 roku, po ukończeniu 5. roku życia Jean zaczął naukę w szkole. To daje mu szansę na normalniejszą przyszłość.